fbpx
Zobacz więcej

Wspinaczka na Ama Dablam i Island Peak

Atrakcje

➡️ Wejdziemy na trekkingowy sześciotysięcznik Island Peak 6189 m
➡️ Zobaczymy ośmiotysięczniki Mount Everest, Makalu, Lhotse, Czo Oju
➡️ Przemierzymy górskie wioski Szerpów Namche Bazar i Pangboche
➡️ Wyprawa na kultową Ama Dablam 6812 m
➡️ Safari na słoniach w dżungli Parku Narodowego Chitwan
➡️ Barwne Katmandu
➡️ Niepowtarzalne uczucie satysfakcji po zdobyciu jednej z najpiękniejszych gór na świecie 🙂

O wyprawie

Ama Dablam + Island Peak! Zdobądź dwa sześciotysięczniki na jednej wyprawie!

Witaj! Jeżeli tutaj jesteś, to znaczy, że chcesz przeżyć wyprawę przez wielkie W! Zdobycie sześciotysięcznika w Himalajach jest dla wielu wspinaczy największym marzeniem w życiu. Wychodzimy na przeciw marzeniom i oczekiwaniom – oferujemy coś nowego, czego jeszcze nie było. Co powiesz na to, żeby zamiast jednego himalajskiego sześciotysięcznika zdobyć dwa? Dwa sześciotysięczniki podczas jednej wyprawy? Tak, z nami to możliwe! Masz niepowtarzalną szansę wziąć udział w wyprawie w rejon Mount Everestu, której celem będzie zdobycie szczytów Island Peak 6189 m i mitycznej Ama Dablam 6812 m.

Oba szczyty mają w sobie coś magicznego. Island Peak słynie ze wspaniałych widoków przede wszystkim na południową ścianę Lhotse 8516 m. Poza tym uchodzi za łatwy w zdobyciu sześciotysięcznik. Z kolei Ama Dablam to bodaj najpiękniejsza góra w Himalajach, prawdziwy klejnot w koronie tych przepięknych gór. Większość wypraw decyduje się na zdobycie tylko jednego z tych dwóch szczytów na jednej wyprawie. My z kolei oferujemy ci zmierzenie się ze wspaniałą Ama Dablam z łapaniem wcześniejszej aklimatyzacji na Island Peak’u. Czy taka opcja ma sens? Jak najbardziej! Wręcz jest znacznie bardziej komfortowa i pozwala za niewiele wyższą cenę zdobyć oba piękne szczyty. Zdobywając wpierw Island Peak, a potem przenosząc swoje działania na Ama Dablam unikniemy często frustrującego procesu aklimatyzacyjnego na górze, przeciskając się przez tłumy wspinaczy, to podchodząc do kolejnych obozów, to z nich schodząc do bazy na rest. Dzięki połączeniu wypraw na obie te góry podejdziemy do akcji w masywie Ama Dablam z doskonałą aklimatyzacją. Wystarczy tylko piąć się w górę i zdobyć szczyt 🙂 Sprawia to również, że czas akcji górskiej może zostać znacząco skrócony. Same pozytywy 🙂

Decydując się na połączoną wyprawę Island Peak + Ama Dablam masz okazję zdobyć dwa kultowe szczyty powyżej 6000 metrów w rejonie Mount Everestu i podziwiać potężne ośmiotysięczniki z zupełnie różnych perspektyw. Wreszcie, zdobywając Ama Dablam będziesz mógł się pochwalić zdobyciem jednego z najbardziej wymagających szczytów na świecie!

Lobuche East 6119 – bliźniacza siostra Island Peak

Opcjonalnie mamy również możliwość zdobycia jako alternatywy dla Island Peak innego wdzięcznego sześciotysięcznika – Lobuche East 6119 m. Szczyt ten leżący w pobliżu słynnej trasy trekkingowej Everest High Trail słynie z przepięknych widoków na takie kultowe szczyty jak Mount Everest, Lhotse, Pumori, Island Peak czy Ama Dablam. Trudności wejścia na wierzchołek są porównywalne z tymi, które przyszłoby nam pokonywać na Island Peaku. Czasowo również wspinaczka na Lobuche East zajmie nam dokładnie tyle samo dni, jak wejście na osławiony Imja Tse. Można wręcz powiedzieć, że te dwie góry są niczym jak bliźniaki 😉 Podobne trudności, równie piękne widoki z wierzchołków i zbliżona wysokość, która sprawia, że oba szczyty to doskonałe cele aklimatyzacyjne przed wspinaczką w wyższe góry. Którą z nich wybierzemy? Wybór należy do Was!

Imja Tse / Island Peak wyprawa / trekking

Imja Tse / Island Peak to przepiękny szczyt w Himalajach we wschodnim Nepalu. Został nazwany „Island Peak” („Szczyt wyspa”) przez grupę Erica Shiptona w 1951, gdyż oglądany z Dingboche wygląda jak samotna wyspa pośród morza lodu. W 1983 zmieniono jego nazwę na Imja Tse, lecz nadal często jest nazywany Island Peak. Po raz pierwszy Imja Tse został zdobyty w 1953 roku przez brytyjski zespół przed wyprawą na Mount Everest. W skład zespołu wchodzili: C. Evans, A. Gregory, C. Wylie, Tenzing Norgay i 7 Szerpów. Imja Tse to jeden z najpopularniejszych himalajskich szczytów, ponieważ nie wymaga znaczącego doświadczenia w górach. Wyprawa na Island Peak jest jedyną sensowną realizacją trekkingu pod Everest zakładającą wejście na jakiś szczyt i przeznaczona jest dla osób, które nie zadowolą się wyłącznie trekkingiem do bazy pod Everestem ale też będą chciały wrócić z Nepalu z poczuciem realizacji celu górskiego.

Wyprawa na Ama Dablam – Klejnot w koronie Himalajów

Szczyt marzeń wielu himalaistów – Ama Dablam to prawdziwy symbol Himalajów i całego Nepalu. Jej strzelista sylwetka przypominające gigantyczną wieżę pokrytą śniegiem zna każdy miłośnik górskich wędrówek. Uważana jest przez wielu za jedną z najpiękniejszych gór na świecie, jej potęga przyciąga wzrok wędrujących w rejonie szalenie popularnego wśród turystów Solo Khumbu. Potężne granie i ściany, z których zbudowana jest Ama Dablam zachwycają swoim pięknem, ale też wzbudzają wielki respekt. Zresztą nie trzeba nawet mieć jej przed oczami, by zdać sobie sprawę, że jest to niezwykła góra. Sama jej nazwa pokazuje, że Ama Dablam jest na swój sposób wyjątkowa. W wolnym tłumaczeniu Ama oznacza słowo „matka”, z kolei Dablam to amulet, wizerunek boga, noszony przez Lamów wokół szyi, zapewniający pomyślność i chroniący jego posiadacza przed niebezpieczeństwami. Zatem łącząc oba te zwroty, nazwę Ama Dablam możemy odczytać jako amulet, bądź też klejnot matki. Szczyt w istocie jest prawdziwym klejnotem zdobiącym najpopularniejszy region Himalajów. Nie jest to oczywiście najwyższa góra w rejonie, bo wzbija się na wysokość 6812 metrów. Jednak jej piękno, symbolika i swoisty kult jakim otaczają górę wspinacze i lokalni mieszkańcy sprawiają, że jest ona wymieniana jednym tchem wraz z najwyższymi szczytami świata jako prawdziwy symbol i wizytówka górska Nepalu. Jej wizerunek możemy zobaczyć na muralach stolicy. Jej strzelista sylwetka zdobi również banknot o wartości 1 rupii nepalskiej. Jak widać Ama Dablam będzie nam towarzyszyć praktycznie od samego początku naszego pobytu w Nepalu 🙂

U stóp najwyższych szczytów świata

Podczas naszej wyprawy będziemy mieli wspaniały widok na liczne szczyty, które są wręcz kultowe w kręgach wspinaczy i trekkerów. Nie może być inaczej, w końcu będziemy się obracać wśród najwyższych gór na naszej planecie! Od początku trekkingu z Lukli pod Ama Dablam Base Camp będą nam towarzyszyć wspaniałe widoki na nasz główny cel, ale także na słynną Boginię Matkę Ziemi – Mount Everest 8848 m. Podczas wspinaczki na szczyt widzieć będziemy także Lhotse 8516 ze swoją legendarną południową ścianą. Potężna i budząca respekt, a u niektórych może i nawet grozę ściana opada ponad 3 kilometry niemal od samego szczytu do kotła lodowcowego u jej podstawy. Jednak najbardziej spektakularny widok będziemy mieli po wejściu na szczyt Klejnotu Matki! Wystarczy jedynie wymienić jakie wspaniałe wierzchołki będziemy mieli przyjemność oglądać wchodząc na samą górę. Everest, Lhotse, oprócz tego Makalu, Cho Oju, w oddali Sziszapangma już po stronie Chińskiej, a w oddali jeżeli dopisze nam pogoda będziemy mogli dostrzec nawet odległą Kanczendzongę! W sumie w zasięgu naszego wzroku znajdzie się zatem aż 6 ośmiotysięczników! A to nie wszystko, bo z łatwością zobaczymy również wspaniałą piramidę Nuptse, tworzącą z Lhotse i Everestem imponujące trio gigantów leżących po sąsiedzku ze sobą. Naszym oczom ukaże się również znana ze swojej wyjątkowej urody Pumori. Tak naprawdę jedyną wadą tego wspaniałego widoku może być fakt, że ze szczytu Ama Dablam nie widać…Ama Dablam!

Katmandu – barwna stolica Nepalu

Katmandu – stolica Nepalu i ponad milionowe miasto położone w centrum Doliny Katmandu. Za czasów świetności Królestwa Nepalu była jego stolicą. Dzisiaj miasto jest głównie znane jako początkowa destynacja dla tysięcy trekkerów i wspinaczy, którzy wybierają się w dalszą drogę ku himalajskim kolosom. Każdy wspinacz, trekker, turysta i wędrowiec podczas swojej podróży w kierunku najwyższych gór świata musi zahaczyć o Katmandu. Miasto jest wspaniałym przykładem tego jak funkcjonuje orientalna aglomeracja miejska. Wszędzie dookoła nas roztacza się gwar ludzi, ulice pełne są kolorowych wozów i skuterów. Niezwykłego klimatu dodają wąskie kolorowe uliczki wypełnione straganami i targami ulicznymi. Sklepikarze przekrzykują się nawzajem chcąc zainteresować cię swoim towarem. W powietrzu unoszą się zapachy orientalnych przypraw i potraw. Wszystko to składa się na jedno wielkie niepowtarzalne doświadczenie dla turystów.

Nepalska stolica posiada szereg atrakcji, które warto odwiedzić. Obowiązkowym punktem powinny być przede wszystkim Durbar Square i Pałac Królewski, który był siedzibą dawnych władców Królestwa Nepalu. Charakterystyczna architektura na placu przyciąga rzesze turystów. Durbar Square jest jednym z trzech dawnych placów królewskich w Dolinie Katmandu. Pozostałe znajdują się w miejscowościach Patan i Bhaktapur. Pomimo faktu, że zabytek znacząco ucierpiał przy trzęsieniu ziemi z 2015 roku, to zdecydowanie warto go odwiedzić.

Na naszej liście „must see” w stolicy Nepalu powinna się znaleźć również słynna Stupa Swayambhunath, skąd roztacza się widok na całą dolinę Katmandu. Świątynia jest znana ze wspaniałych widoków ze wzgórza, ale również z licznych makaków grasujących po okolicy. Stąd też jej druga nieoficjalna nazwa – „Świątynia Małp”. Wszechobecna woń kadzideł i buddyjskie dzwonki dodają stupie mistycznego charakteru. Jest to bez wątpienia jedna z najważniejszych świątyń w całym Nepalu. Według legendy w miejscu, gdzie obecnie znajduje się świątynia znajdowało się jezioro. Stupa według lokalnych wierzeń powstała z kwiatu lotosu, który wyrósł tutaj właśnie w miejscu dawnego jeziora. Sama nazwa Stupy oznacza „Samoistna”. Nie można oczywiście przy zwiedzaniu stolicy Nepalu zapomnieć o licznych turystycznych dzielnicach, które pokażą nam jak bawi się Katmandu o zmroku!

Przez kilkanaście dni trekkingu zobaczysz cztery himalajskie olbrzymy – ośmiotysięczniki: Mount Everest 8850m, Lhotse 8516m, Makalu 8463m i Cho Oyu 8201m. Czekają Cię małe górskie wioski z ich przyjaznymi mieszkańcami, niezapomniane krajobrazy, konopne mosty zawieszone wysoko nad dolinami, bujna roślinność, kultowe miejsca i nieprzetarte szlaki.

Decydując się na połączoną wyprawę Island Peak + Ama Dablam masz okazję zdobyć dwa kultowe szczyty powyżej 6000 metrów w rejonie Mount Everestu i podziwiać potężne ośmiotysięczniki z zupełnie różnych perspektyw. Wreszcie, zdobywając Ama Dablam będziesz mógł się pochwalić zdobyciem jednego z najbardziej wymagających szczytów na świecie. Przeżyj wspólnie z nami przygodę swojego życia w najwyższych górach świata!

Atrakcje wyprawy:

  •     Wspinaczka na Ama Dablam 6812 m – jeden z najpiękniejszych szczytów świata!
  •     Aklimatyzacyjne zdobycie sześciotysięcznika Island Peak / Imja Tse 6189m!
  •     Opcjonalnie zamiast Island Peak – Wspinaczka na pobliskie Lobuche East 6119 m
  •     Zobaczysz serce Himalajów, Mount Everest 8850m, Lhotse 8516m, Makalu 8463m, Cho Oyu 8201m, Ama Dablam 6812m, Pumori 7161m i Island Peak 6189m
  •     safari na słoniach w dżungli Parku Narodowego Chitwan
  •     rafting w Nepalu
  •     miejsca: Namche Bazar – stolica Szerpów, Kathmandu

Wymagania

  • Zalecane szczepienia:
    tężec, żółtaczka A i B, BTP – błonnica, tężec, polio
  • paszport ważny co najmniej 6-mcy

 

Terminy (4) i ceny

    Jesteś zainteresowany?

    Podaj kontakt do siebie a my zajmiemy się resztą spraw!

    Tutaj możesz przeczytać więcej o przetwarzaniu Twoich danych przez nasz portal.

    lub zadzwoń Tel.: +48 507 176 285
    Jesteś zdecydowana/y na tę wyprawę?
    Wypełnij pełny formularz zgłoszenia:

    Dla osób dolatujących indywidualnie:
    Rozpoczęcie wyprawy: KATHMANDU
    Zakończenie wyprawy: KATHMANDU

    Dzień 1. Wylot z Polski

    Spotkanie na lotnisku z liderem na 2 godziny przed odlotem. Przelot do Kathmandu – stolicy Nepalu.

    Dzień 2: Lądowanie w Kathmandu

    Rano lądujemy w nepalskiej stolicy. Z lotniska przejeżdżamy do hotelu, gdzie będziemy mieli czas na odpoczynek po długiej podróży. Na miejscu załatwiamy też wszystkie formalności i pozwolenia potrzebne nam na akcję górską w masywach Island Peak i Ama Dablam. Popołudniu jeżeli czas i siły pozwolą wybierzemy się na zwiedzanie miasta. Nocleg w hotelu w turystycznej dzielnicy Thamel.

    Dzień 3: Katmandu

    Dzień przeznaczony na ostatnie przygotowania przed wyruszeniem w góry. Udamy się też na zwiedzanie miasta, poznamy jego najważniejsze zabytki i będziemy chłonęli oryginalny klimat stolicy. Zobaczymy orientalną metropolie, przekonamy się jak wygląda miasto będące pierwszą bazą wypadową dla wszystkich wspinaczy i trekkerów w region Everestu.Każdy, kto chce udać się zobaczyć nepalskie Himalaje, musi przejść przez Katmandu. To tutaj wszystko się zaczyna.  

    Podczas naszego zwiedzania Katmandu musimy koniecznie zobaczyć brylujący na liście największych atrakcji miasta Durbar Square, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Plac ten będący częścią dawnego Pałacu Królewskiego jest prawdziwym sercem Katmandu. Znajdują się w jego pobliżu najważniejsze zabytki miasta. W czasach świetności Królestwa Katmandu na Durbar Square odbywały się koronacje kolejnych władców. Nie jest to jedyny taki plac w kraju. Oprócz tego, w kraju znajdują się jeszcze dwa inne w miastach Patan i Bhaktapur, które niegdyś były osobnymi miastami królewskimi w Dolinie Katmandu. Durbar Square, jak i Pałac Królewskie poważnie ucierpiały podczas tragicznego trzęsienia ziemi w 2015 roku. Jednak obecnie po zniszczeniach nie pozostało już większych śladów i zabytki te ponownie cieszą oczy tysięcy zwiedzających.   

    Kolejną wizytówką miasta jest bez wątpienia znajdująca się na wzgórzu Stupa Swayambhunath. Warto się tutaj wybrać z co najmniej kilku powodów. Po pierwsze ze wzgórza, na której się znajduje rozciągają się fenomenalne widoki na Dolinę Katmandu. Po drugie znana jest ona z grasujących po okolicy makaków. Według legendy w miejscu, gdzie obecnie znajduje się świątynia było starożytne jezioro. Pewnego dnia w jego miejscu pojawił się kwiat lotosu, który przeistoczył się w stupę. Sama nazwa świątyni oznacza „samoistna”. Nie skłamiemy, jeżeli powiemy, że owa Stupa i wzgórze na której się ona znajduje należy do najbardziej fotogenicznych miejsc w całym mieście 🙂

    Pod wieczór wrócimy po zwiedzaniu do naszego hotelu położonego w samym sercu turystycznej dzielnicy Thamelu. Czeka na nas wspaniała powitalna kolacja i zapoznanie się z naszymi przewodnikami, którzy będą nam towarzyszyć podczas całej podróży. Integracyjny wieczór przy śpiewach i przepysznych nepalskich potrawach. 

    Dzień 4: Lukla 2840m – Phakding 2610m

     Rano po zjedzonym śniadaniu jedziemy z powrotem na lotnisko w Katmandu. Stąd udamy się do Lukii. Ta górska wioska znana z wyjątkowo krótkiego i przez to niebezpiecznego pasu lotniska, jest bazą wypadową dla tysięcy wspinaczy i wędrowców. Nasz lot do wioski potrwa około 45 minut. Krótko, ale zapewniamy was, że emocje jakie będą mu towarzyszyć zostaną z wami na długo 🙂 Czeka was najbardziej niezwykły i widokowy lot, jaki można sobie tylko wyobrazić! Dookoła nas wznoszą się potężne ściany himalajskich olbrzymów. Wśród nich szczególnie wysuwa się na pierwszy plan lodowa piramida Gauri Shankar 7134 m. Po emocjonującym przelocie, lądujemy w Lukii. Lotnisko, na którym przyjdzie nam wylądować jest znane na całym świecie i okrzyknięte mianem najbardziej niebezpiecznego na świecie! Wszystko to przez specyficzne położenie pasa lotniska. Przecież ciężko jest zapomnieć o pasie, który urywa się tuż nad kilkusetmetrową przepaścią!  Lądowanie z pewnością przyniesie nam wiele emocji. Jednak to nic w porównaniu z późniejszym startem w drogę powrotną! Taką dawkę adrenaliny, jaką dostaniemy przy lądowaniu warto jest od razu spożytkować. Czy jak to się mówi „rozchodzić” ;). Z tego powodu od razu wyruszymy na 4-godzinną wędrówkę, której celem będzie wioska Phakding, gdzie spędzimy naszą pierwszą noc w Himalajach.  

    W Lukii spotkamy się z naszymi lokalnymi przewodnikami, którzy przez cały czas trekkingu i akcji górskiej będą dbali o nasze potrzeby i bezpieczeństwo. Spotkamy również naszych tragarzy, którzy będą odpowiedzialni za cięższe bagaże. Dzisiaj czeka nas krótki trekking z Lukii 2840 m do Phakding 2630 m. Poruszamy się w dół, wędrując przez dno doliny, w pobliżu płynącej rwącym nurtem rzeki Dudh Koshi, pokonujemy pierwsze spektakularne mosty zwodzone… Wkrótce potem zza wzgórz wyłania się pierwszy himalajski gigant – sześciotysięcznik Kusum Kanguru 6367 m. Po około 4 godzinach wędrówki mijamy ostatni most i docieramy do Phakding położonej u brzegów rzeki Dudh Koshi. Tutaj przez resztę dnia restujemy i poznajemy okolicę. Nocujemy w lodży w wiosce.  

    Dzień 5: Phakding – Namche Bazar 3440m

    Wyruszamy z Phakding w kierunku kultowej wioski Namche Bazar 3440 m. Na początku poruszamy się wzdłuż rzeki, kilkukrotnie przekraczając ją po zwodzonych mostach, niejednokrotnie ozdobionych nepalskimi flagami. Dzisiaj też oficjalnie wkraczamy do bram Parku Narodowego Sagarmatha, wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Park ten jest domem dla takich wspaniałych szczytów jak ośmiotysięczniki Lhotse 8516 m, Czo Oju 8202 m i Mount Everest 8848 m. To tutaj również wznoszą się nasze dwa główne cele wyprawy – Ama Dablam 6812 m i Island Peak 6189 m.  

    Nie trzeba długo czekać, byśmy zobaczyli pierwsze kultowe miejsce na tym szlaku. Docieramy pod nowy Hillary Bridge, jeden z najwyższych mostów wiszących w Nepalu. Po jego przejściu podchodzimy stromymi zakosami. Podejście wije się przez lasy sosnowe aż do samego Namche Bazar. Tutaj zachowujemy bardzo spokojne, powolne tempo. Ma ono na celu lepsze przyzwyczajenie naszego organizmu do zwiększającej się wysokości. Niedługo po minięciu Hillary Bridge ukazuje nam się pierwszy widok na Czomolungmę. Najwyższa góra świata wznosi się ku niebu w oddali.  

    Po około 6 godzinach od startu z Phakding zobaczymy pierwsze domy Namche Bazar. Docieramy do centrum miasta. Znajdujemy się w stolicy Szerpów, mieście targowym słynnym wśród wspinaczy i trekkerów. Ulice tętnią życiem, dookoła pełno wędrowców, himalaistów i lokalnych mieszkańców. Wszędzie wokół nas górują ośnieżone szczyty, z których na pierwszy plan wysuwa się wznoszący się nad wioską Thamserku 6608 m. Obecnie Namche Bazar pełni również funkcję miasta turystycznego. Znajdziemy tutaj rozmaite sklepy z odzieżą i sprzętem górskim. Oprócz tego liczne bazary, puby i knajpki. Porównania do nieco wyżej położonego, himalajskiego Chamonix mogą być jak najbardziej trafne 😉 Po lunchu i odpoczynku możemy również wyjść na mały spacer aklimatyzacyjny. Spróbujemy podejść kolejne 250 metrów w pionie, na przykład do National Park Visitor Center. Następnie wracamy do wioski. Nocujemy w lodży w Namche Bazar.  

    Dzień 6: Namche Bazar 3440m

    Dzień poświęcony na aklimatyzację. Podejdziemy ponownie nieco wyżej ponad wioskę, na jedno z okolicznych wzgórz.  W celu aktywnej aklimatyzacji odbędziemy pieszą wycieczkę przez małą wioskę Zaroc do wioski Syangboche. Znana jest ona z posiadania na swoim terenie najwyżej położonego lotniska w rejonie Everestu. Leży ono na wysokości 3750 m. Obecnie jest jednak nieczynne. Powód jest bardzo prosty, praktycznie każdy, kto decydował się na lądowanie tutaj, zamiast w Lukii zapadał od razu na chorobę wysokościową. Podejdziemy również na pobliskie wzgórze osiągając najwyższy punkt dzisiejszego dnia – około 3850 m. Tutaj zobaczymy wspaniałą scenerię. Niezwykły amfiteatr ośnieżonych szczytów piętrzy się nad naszymi głowami. W zasięgu swojego wzroku mamy najwyższy Mount Everest, ale też Lhotse ze swoją wspaniałą południową ścianą. Mierząca 3 kilometry wysokości, do dzisiaj jest uznawana za najtrudniejszą do zdobycia na całym świecie. Widoczna będzie również Ama Dablam. Potężnie góruje ona nad naszymi głowami. Jest przepiękna, swoją figurą przypomina nieco podłużną piramidę pokrytą śniegiem. Jest już tak blisko nas, że czujemy powoli zbliżającą się akcję górską na jej zboczach 🙂 Oczywiście wokół znajduje się również cała masa innych sześciotysięcznych i siedmiotysięcznych szczytów, jednak wymienienie ich wszystkich sprawiłoby, że w tym miejscu powstała by cała książka 🙂  

    Popołudnie mamy przeznaczone na restowanie i zwiedzanie Namche Bazar.  Wioska ma kształt swoistego amfiteatru i jest główną bazą wypraw himalajskich i ośrodkiem turystycznym z prawdziwego zdarzenia. To tutaj można kupić ciepłe czapki i rękawice z wełny jaka, czy tybetańskie amulety. W trakcie wieczornego odpoczynku podziwiamy sylwetki najwyższych gór świata. Spacerujemy po Namcze Bazar. Pokryte kolorowymi dachami domy rozlokowały się na zboczach gór. Nie ma samochodów ani asfaltu, za to skorzystanie z kafejki internetowej nie stanowi problemu 😉

    Dzień 7: Namche Bazar – Tengboche 3860m

    Rankiem opuszczamy Namche Bazar i wyruszamy ścieżką, która doprowadzi nas do wsi Tengboche 3680m. Po drodze miniemy osadę Khumjung Sherpa 3780 m, która będzie dzisiaj naszą główną atrakcją. Zobaczymy tutaj słynny skalp yeti, znajdujący się w murach Klasztoru Khumjung. Został on znaleziony w 1960 roku przez Edmunda Hillary’ego – pierwszego zdobywcę Mount Everestu. Ruszamy w dalszą drogę, pokonując liczne kamienne schody i podziwiając liczne kamienie Mani z wypisanymi modlitwami. W drodze do Tengboche miniemy również szkołę „Hillary School”, której założycielem również był pierwszy człowiek na Evereście. Dzisiejszy dzień to sześć godzin marszu. Popołudniu docieramy do Tengboche i resztę dnia restujemy, podziwiając przy okazji piękne widoki na góry.

    Dzień 8: Tengboche – Dingboche 4350m

    Rankiem opuszczamy Tengboche i ruszamy ścieżką wiodącą przez dolinę rzeki Imja Khola. Cały dzisiejszy dzień będzie nam towarzyszył widok na monumentalną Ama Dablam 6812 m. Potężna skalna piramida, pokryta lodem i wiecznym śniegiem robi olbrzymie wrażenie na wędrowcach udających się w kierunku Everestu. Mogą się pojawić u nas pierwsze emocje związane z widokiem tej pięknej góry, w końcu za nieco ponad tydzień to my będziemy się mierzyć z tym spektakularnym kolosem 🙂 Póki co jednak ruszamy dalej w kierunku Dingboche 4410, coraz bardziej przybliżając się do Island Peak 6189 m. Po około 5 godzinach drogi dotrzemy na miejsce. Nocujemy w lodży.

    Dzień 9: Dingboche 4350 m

    Dzień aklimatyzacyjny – podczas niego odpoczywamy w wiosce. Dingboche jest położone w małej dolinie, w otoczeniu chronionym ze wszystkich stron przez ośnieżone góry. Sama wieś jest maleńka ale dzień na aklimatyzację konieczny, ewentualny nadmiar czasu można spędzić w kafejce internetowej lub podziwiając otaczające nas szczyty, z pośród których na pierwszy plan wysuwa się majestatyczna Ama Dablam.

    Dni 10 – 14: Akcja aklimatyzacyjna na Island Peak 6189 m LUB Lobuche East 6119

    Najbliższe 5 dni wyprawy będzie stanowiło przygotowania do naszego głównego „dania” wyprawy, a więc wspinaczki na Ama Dablam. W celu poprawy naszej aklimatyzacji zdobędziemy jeden z dwóch trekkingowych sześciotysięczników wznoszących się w pobliżu Mount Everestu. Do wyboru mamy wspinaczkę na słynny Island Peak, albo położoną w pobliżu Everest High Trail góry Lobuche East. Zdobycie jednego z tych szczytów zapewni nam doskonałą aklimatyzację, a co za tym idzie sprawi, że nasza akcja górska w masywie Ama Dablam pójdzie bardzo sprawnie. Niezależnie od tego, który szczyt wybierzemy na nasz cel aklimatyzacyjny, planowo 13 dnia wyprawy znajdziemy się w wiosce Pangboche, skąd bezpośrednio ruszymy pod Ama Dablam.

    Dzień 10: Dingboche – Chuukung 4700 m | Dingboche – Wioska Lobuche 4910 m

    Island Peak 6189 m

    Dzisiaj do pokonania mamy niedługi odcinek do wioski Chuukung 4700 m. Będzie to nasz ostatni przystanek przed bazą pod Island Peak. Ruszamy z Dingboche ścieżką, wiodącą w pewnym momencie wzdłuż lodowca Ama Dablam. Powoli ukazuje nam się również widok na nasz pierwszy cel wyprawy. Po około 4 godzinach wędrówki docieramy do Chhukung, gdzie resztę dnia odpoczywamy i podziwiamy nasze oba cele, które mamy przed sobą. Z jednej strony potężna Ama Dablam, z drugiej zaś Island Peak i my, wciśnięci niejako pomiędzy nie…

    Lobuche East 6119 m

    Dzisiejszy trekking zabierze nas do prawdziwego królestwa Mount Everestu. Rozpoczynamy naszą wędrówkę do małej osady Lobuche. Wioska jest bazą wypadową na wejście na Kala Patthar, szczyt słynący z panoramy obozu bazowego pod Everestem – Everest Base Camp. Dla nas jest to również punkt startowy wspinaczki na szczyt Lobuche East 6119 m. Umiarkowany trekking zaczynamy z Dingboche, skąd kierujemy się do Dzonglha, przemierzamy rozległe zbocza nad wielkim jeziorem Chola Tsho. Znad brzegów jeziora dumnie wznosi się ku niebu północna ściana Cholatse. Niepowtarzalny widok! Niedługo dostrzeżemy osławiony szlak Everest High Trail, który wije się z doliny Imja Khola na południu. Powyżej Doghli nasza ścieżka ostro skręca na północ i zabiera nas umiarkowanym nachyleniem w kierunku moreny potężnego lodowca Khumbu. Dołączamy do głównego everestowskiego szlaku, którym podążamy wzdłuż lodowca w stosunkowo płaskim terenie. Sceneria dosłownie może zwalić z nóg. Przed sobą mamy Nuptse 7861 m i pięknie ukształtowaną piramidę Pumori 7165 m (poprawnie powinno się na górę mówić Pumo Ri 😉 ) – przez wielu, w tym przez nas szczyt ten jest uważany za jedną z najpiękniejszych gór świata. Wkrótce dostrzegamy pierwsze zabudowania Lobuche 4910 m. W wiosce spędzamy noc w tea house.

    Dzień 11: Chhukung – Baza pod Island Peak 5200 m | Wioska Lobuche – Lobuche East High Camp 5400 m

    Island Peak 6189 m

    Ostatni etap podejścia pod pierwszy cel naszej wyprawy. Opuszczamy Chhukung i podążamy drogą w górę do bazy. Nasz szczyt jest bardzo łatwy do rozpoznania. Piramidalna sylwetka Island Peaku czyni górę charakterystyczną. Po drodze przechodzimy obok górskiego jeziora Imja Tsho. Po około 5 godzinach podejścia docieramy do bazy pod Island Peak. Następnie przygotowujemy się do jutrzejszego ataku szczytowego. Nocleg w namiotach.

    Lobuche East 6119 m

    Rozpoczynamy akcję górską w masywie Lobuche. Opuszczamy wioskę i początkowo umiarkowanie stromą ścieżką rozpoczynamy podejście do base campu. Mniej więcej w połowie drogi do obozu osiągamy granicę lodowca Lobuche, który schodzi ze szczytu masywu. Będzie nam on towarzyszył przez resztę dnia. My jednak poruszamy się po nieco skalistym terenie. Po około 3 godzinach docieramy do Lobuche Base Camp 4950 m. Tam mamy krótki odpoczynek, po czym ruszamy w dalszą drogę. Teren staje się nieco bardziej skalisty, przy bardziej stromych fragmentach pojawiają się prowizoryczne liny poręczowe mające ułatwić podejście. Po następnym 3-4 godzinach wędrówki docieramy do Lobuche East High Camp na wysokości 5400 metrów, położonego nad klimatycznym wysokogórskim jeziorkiem. Tutaj rozbijamy nasze namioty, odpoczywamy po wędrówce i szykujemy się do ataku szczytowego.

    Dzień 12 – 13: Atak szczytowy – Island Peak 6189 m | Lobuche East 6119 m

    Island Peak 6189 m

    Na akcję górską mamy zarezerwowane dwa dni. Wlicza się w nie dzień rezerwowy na wypadek niekorzystnej pogody. Aura wokół Island Peak bywa kapryśna. W nocy rozpoczynamy nasz atak szczytowy. Po około 6 godzinach wspinaczki ukazuje nam się wąska grań szczytowa Island Peaku. Z wierzchołka podziwiamy spektakularne widoki na cały region Everestu. Doskonale dostrzeżemy stąd sąsiednią Ama Dablam 6812 m, nasz główny cel wspinaczki. Potężne ściany opadające niemal 2 kilometry w dół otoczone ostrymi jak brzytwa śnieżnymi graniami robią kolosalne wrażenie. W oddali zobaczymy też majaczącą Mera Peak 6470 m. No i oczywiście najpotężniejsze szczyty świata – Makalu 8485 m, Czo Oju 8202 m i robiącą największe wrażenie na zdobywających szczyt Lhotse 8516 m, z cudownie wyeksponowaną w naszym kierunku południową ścianą. Potężny mur opadający 3,5 kilometra w dół…widok, którego nie da się wymazać z pamięci 🙂 Po zdobyciu góry rozpoczynamy zejście aż do Pangboche. To bardzo intensywny dzień obejmujący aż 10-12 godzin wejścia szczytowego połączonej z marszem w dół doliny. Nagrodą będzie nocleg w wygodnej lodży i wspaniałe wspomnienia ze szczytu Island Peak.

    Lobuche East 6119 m

    Podobnie jak w przypadku opcji z Island Peakiem, tutaj również na atak szczytowy na Lobuche East mamy zarezerwowane dwa dni na wypadek złej pogody przy pierwszym podejściu. Pobudka tego dnia już o godzinie 2 w nocy. Po skromnym śniadaniu ruszamy w górę. Początkowo idziemy stromym stokiem pełnym skał i luźnych kamieni. Po około 2 godzinach docieramy do granicy lodowca. Tutaj przywdziewamy raki, zakładamy uprzęże i wiążemy się linami. Ruszamy w dalszą drogę po stromym i lodowym stoku. Im wyżej się znajdujemy, tym bardziej spektakularne widoki jawią się za naszymi plecami. Po 6-7 godzinach wspinaczki wychodzimy na grzbiet szczytowy Lobuche East. Z wierzchołka mamy spektakularny widok na najważniejsze szczyty w regionie. Oczywiście na pierwszy plan rzuca się naszym oczom potężny Mount Everest 8848 m i Lhotse 8516 m. Zobaczyć możemy jednak także Island Peak 6189 m i Ama Dablam 6812 – nasz przyszły cel 🙂 Zachwyci nas też z pewnością wspaniała lodowa piramida Pumori 7165 m. Widok z Lobuche należy do tych z gatunku iście bajecznych! Po chwili na szczycie rozpoczynamy zejście w dół. Docieramy do base campu, gdzie mamy chwilę czasu na odpoczynek, a następnie kontynuujemy zejście aż do wioski Lobuche. Tam czeka nas zasłużony odpoczynek po udanej akcji górskiej.

    Dzień 14: Trekking do Pangboche 3850 m

    Niezależnie od wybranego wariantu aklimatyzacji tego dnia rozpoczynamy zejście do wioski Pangboche. Osada ta będzie ostatnią ostoją cywilizacji przed akcją górską w masywie Ama Dablam. Omijamy wioskę Dingboche i kierujemy się wygodną ścieżką w kierunku strzelistej, lodowej wieży Ama Dablam górującej nad okolicą. Po kilku godzinach marszu zobaczymy pierwsze domki Pangboche, gdzie zatrzymujemy się na noc.

    Dzień 15: Pangboche – Baza pod Ama Dablam 4600 m

    Island Peak zdobyty, ale jest to dopiero połowa sukcesu naszej wyprawy. I śmiemy stwierdzić, że ta łatwiejsza połowa 😉 Rozpoczynamy prawdziwe wyzwanie, jakim będzie wspinaczka na potężną Ama Dablam! Wyruszamy z Pangboche w kierunku Base Campu. Przez chwilę poruszamy się jeszcze trasą prowadzącą do Everest Base Camp, by w pewnym momencie odbić w kierunku Ama Dablam Base Camp. Przekraczamy rzekę Imja Khola, po czym podchodzimy stromo pod górę. Wkrótce zostawiamy za sobą ostatnie drzewa na naszej trasie i wkraczamy w strefę himalajskich łąk, skromnie porośniętych trawami. Pierwszą rzeczą, jaka rzuci się nam w oczy jest zdecydowanie mniejsza liczba ludzi na szlaku. W momencie, gdy większość trekkerów udaje się do bazy pod Everestem, pod Amą Dablam widzimy głównie innych wspinaczy chcących zmierzyć się z tą piękną górą. Docieramy w pobliże moreny lodowca. To właśnie tutaj znajduje się główna baza. Tutaj też i my rozbijamy swoje namioty. Możemy udać się na niewielki rekonesans okolicy.

    Ze względu na dobrą aklimatyzację po zdobyciu Island Peak, wejście na szczyt potrwa krócej niż standardowo, co pozwoli nam uniknąć licznego stania w korkach wspinaczy – wspinając się na inny sześciotysięcznik wyeliminowaliśmy konieczność ciągłego podchodzenia do kolejnych obozów i powrotów do bazy. Dzięki świetnej aklimatyzacji możemy skupić się teraz jedynie na podchodzeniu pod górę 🙂 Ama Dablam wzywa! 

    Dzień 16 – 27: Akcja górska na Ama Dablam 6812 m

    Dni przeznaczone na akcję górską w masywie Ama Dablam. Zakładamy pośrednie obozy w drodze na szczyt,  i oczekujemy na okno pogodowe, by zaatakować wierzchołek. W drodze na szczyt założymy trzy obozy pośrednie. Ze względu na świetną aklimatyzację, nie mamy konieczności ciągłego podchodzenia do kolejnych obozów, a następnie schodzenia do bazy w celach uzyskania klimy. Możemy skupić się jedynie na wspinaczce od obozu do obozu aż na sam szczyt tej pięknej góry.

    Droga jaką przyjdzie nam pokonać z Bazy Głównej 4400 do Obozu 1 na wysokości 5700 m jest najdłuższym odcinkiem podczas całej akcji górskiej. Mamy do pokonania 1300 metrów przewyższenia, co podczas pierwszego wyjścia w górę może dla wielu być nie lada wyzwaniem. W drodze do Camp 1 poruszamy się jeszcze po kamiennej łące z dala od lodowca. Im bardziej będziemy zdobywać wysokość, tym piękniej prezentować się będą pobliskie szczyty takie jak Numbur, Mount Everest, Cho Oju, czy Lhotse. Końcówka podejścia do obozu to nieco bardziej wymagający fragment, gdzie będziemy musieli pokonać kilka progów skalnych i głazów. Nie jest to jednak techniczna wspinaczka wymagająca asekuracji linami. Drogę pomiędzy Base Campem, a obozem 1 powinniśmy pokonać w około 6-7 godzin.

    Zdecydowanie krótszą drogę do pokonania mamy kolei podczas drogi do Obozu 2 znajdującego się na 6000 m. Jednak to właśnie zaczyna prawdziwa zabawa na górze 🙂 Wchodzimy w tereny, gdzie podejście po lodowcu i scrambling zmienia się w bardziej techniczną wspinaczkę. Znajdujemy się u stóp potężnej południowo-zachodniej grani Ama Dablam. Od tego momentu wpinamy się w liny poręczowe i pokonujemy kolejne strome progi skalne i ośnieżone półki. Po około 3-5 godzinach osiągamy obóz drogi. Wspinaczka tutaj staje się bardziej techniczna i ze względu na znaczną wysokość, może stanowić wyzwanie. Jednak jesteśmy pewni, że dla każdego z Was będzie to wielka frajda i niezapomniana przygoda!

    Pomiędzy nami, a ostatnim obozem – Camp 3 dzieli nas 400 metrów w pionie przyjemnej i łatwej technicznie wspinaczki przez południowo-zachodnią grań. Droga jest stroma i momentami mocno eksponowana, ale łatwiejsza w pokonaniu, niż trasa pomiędzy niższymi obozami. Po 4-5 godzinach podejścia osiągniemy rozległe pole śnieżne i znajdujący się na jego terenie Obóz 3 na wysokości 6400 metrów. Tutaj spędzamy ostatnią noc przed atakiem szczytowym. Szykujemy się do wyjścia na wierzchołek Ama Dablam.

    Nad ranem czeka nas atak szczytowy! Wyruszamy z obozu około 6-7 rano, by po 4 godzinach wspinaczki stromymi śnieżnymi stokami i ścianami Ama Dablam osiągnąć wierzchołek przepięknej góry. Na szczycie zobaczymy panoramę na najwyższe szczyty Himalajów. Everest, Lhotse, Nuptse, Czo Oju, odległe Makalu…widok z Ama Dablam potrafi dosłownie zwalić z nóg! Widzimy pięć szczytów ośmiotysięcznych otoczonych gromadą dziesiątek, setek niższych wierzchołków wznoszących się powyżej 6 i 7 tysięcy metrów! Można pokusić się o stwierdzenie, że panorama ze szczytu jest niemal idealna! Jedyną wadą dla niektórych może być tylko i wyłącznie…brak Ama Dablam w tej cudownej scenerii! Po chwili na szczycie schodzimy na dół i stopniowo pokonujemy tą samą trasę w dół, mijając kolejne obozy i zatrzymując się na noc w jednym z nich. Następnego dnia docieramy do Base Campu. Kolejnego dnia opuszczamy obóz i schodzimy w dół w kierunku Lukli. Kończymy tym samym akcję górską w masywie Ama Dablam – a co za tym idzie, zostaje nam jedynie zejście na dół i powrotny przelot do Katmandu.

    Dzień 28: Namche Bazar

    Nasza wyprawa na dwa przepiękne sześciotysięczniki – Island Peak i Ama Dablam powoli dobiega końca. Opuszczamy Base Camp i rozpoczynamy zejście w dół. Zostawiamy za sobą himalajskie kolosy i przepiękną górę, prawdziwy symbol Nepalskich Himalajów, na której szczycie mieliśmy przyjemność gościć. Mijamy okoliczne mniejsze wioski i miejscowości Pangboche, Tyangboche, aż nie dotrzemy z powrotem do Namche Bazar 3400 m, gdzie spędzamy noc. Następnego dnia kontynuujemy zejście do Lukli.

    Dzień 29: Namche Bazar – Lukla

    Schodzimy z Namche Bazar, aż nie osiągniemy Lukli 2840 m. Tutaj ostatecznie żegnamy się z naszą ekipą Szerpów, przewodników i tragarzy, a także z samymi Himalajami. Po ponad 3 tygodniach działania w górach czas wracać na niziny.

    Dzień 30: Przelot do Katmandu

    Przed nami jeszcze tylko jedna podnosząca ciśnienie atrakcja, jaką jest oczywiście start z niesamowitego lotniska w Lukli. Pas lotniska jest bardzo krótki, z tego też powodu piloci nie mają praktycznie możliwości popełnienia błędu. Tuż po starcie zaczniemy stopniowo wznosić się pośród olbrzymich stoków górskich i wznoszących się ponad nimi ośnieżonych kolosów. Olbrzymi zastrzyk adrenaliny podczas startu gwarantowany! Po 45 minutach lotu lądujemy w Katmandu, gdzie zakwaterujemy się w hotelu i spędzimy resztę dnia spacerując po malowniczej stolicy Nepalu. Wieczorem w hotelu zostanie dla nas przygotowana uroczysta kolacja, w trakcie której otrzymamy pamiątkowe dyplomy za zdobycia szczytów Island Peak i Ama Dablam. Resztę wieczoru spędzamy na świętowaniu naszego wielkiego sukcesu! W końcu nie jest to zbyt częste, by na jednej wyprawie górskiej zdobyć dwa piękne i honorne sześciotysięczne szczyty 🙂

    Dzień 31: Wylot do Polski

    Przejazd na lotnisko w Kathmandu i przelot do kraju.

    Dzień 32: Przylot do Polski

    Opcjonalnie: Pogoda w rejonie Lukli bywa kapryśna, dlatego istnieje prawdopodobieństwo, że na lot będziemy musieli czekać, takie przypadki nierzadko miały miejsce już w Lukli choć nam się nie przydarzyły. W związku z tym można założyć dodatkowy dzień-dwa rezerwy. Gdyby udało się powrócić do Kathmandu bez opóźnień istnieje możliwość zorganizowania na zaoszczędzonym czasie raftingu, safari na słoniach w dżungli Parku Narodowego Chitwan, bądź innych atrakcji.

    Noclegi

    Przewidujemy noclegi w hotelach/domach gościnnych i schroniskach górskich – najlepszych z oferowanych na trasie trekkingu pod Everest (zwanych tam Teahouse/Lodge/Guest Houses). W Kathmandu bardzo dobry hotel! Poniżej zdjęcia wybieranych przez nas hoteli z Kathamndu i Namche Bazar. Podczas akcji górskiej na Island Peak i Ama Dablam śpimy w namiotach.
    Uwaga! Zakwaterowania unikamy w miejscach o niskim standardzie.

    Wyżywienie

    Podczas pobytu w Katmandu oraz w trakcie trekkingu zagwarantowane są śniadania, natomiast pozostałe posiłki lunche i obiadokolacje uczestnicy kupują we własnym zakresie, w Katmandu w hotelu/ restauracji, w trakcie trekkingu w guest hausach, których na trasie będzie sporo.  Dzięki takiej opcji uczestnicy mają większą możliwość wyboru posiłków z kart menu oraz ilości i pory ich spożywania. 🙂 Na czas wspinaczki i pobytu w obozach pod Island Peak oraz pod Ama Dablam zagwarantowane są 3 posiłki dziennie przygotowywane przez obozowego kucharza.

    Uwagi

    Trudności techniczne na trasie są niemal zerowe, więc mogą w trekkingu brać udział wszyscy dobrze przygotowani turyści. Aklimatyzacja odbywa się bardzo powoli, więc nikt nie powinien mieć problemów wysokościowych.
    Wyżywienie, które nie jest w cenie wyprawy dotyczy lunch’ów i kolacji, śniadania podczas całej podróży są objęte w kosztach wyprawy.

    Cena wyprawy

    5900 $ + przelot od 4000 do 5500 zł

    Obejmuje

    ✅ organizację i logistykę wyprawy
    ✅ transfery lotniskowe
    ✅ zakwaterowanie w hotelu w Katmandu ze śniadaniami (3 noce)
    ✅ przeloty Katmandu – Lukla – Katmandu
    ✅ wszystkie lokalne przejazdy według programu
    ✅ wynajęcie licencjonowanych przewodników wysokogórskich
    ✅ wynajęcie tylu tragarzy ilu jest konieczne dla komfortu uczestnika (30 kg/os)
    ✅ sprzęt obozowy – namioty, krzesła, stoły, utensylia kuchenne, namiot mesa, namiot kuchenny
    ✅ pełne wyżywienie podczas trekkingu i akcji górskiej (3 posiłki)
    ✅ pozwolenie (permit) na trekking w Parku Narodowym Samargatha
    ✅ pozwolenie (permit) na wspinaczkę w masywie Ama Dablam
    ✅ pozwolenie (permit) na wspinaczkę w masywie Island Peak lub Lobuche East
    ✅ zabezpieczenie medyczne na czas wyprawy
    ✅ wyżywienie w wyższych obozach w masywie Ama Dablam
    ✅ noclegi w tea house podczas trekkingu
    ✅ zapewnienie lin na czas wspinaczki
    ✅ uroczystą kolację powitalną i pożegnalną w Katmandu
    ✅ uczestnictwo i wsparcie polskiego lidera
    ✅ ubezpieczenie turystyczne NNW i KL
    ✅ pamiątkowe mapy, koszulki oraz członkostwo w klubie uprawniające do wyjazdów non-profit organizowanych przez klub4challenge więcej: https://4challenge.org/klub/

    Nie obejmuje

    ❌ przelotów międzynarodowych
    ❌ napiwków
    ❌ opłat wizowych do Nepalu ( 50USD)
    ❌ sprzętu osobistego (m.in. raków)
    ❌ własnych wydatków
    ❌ biletów wstępu do atrakcji w Katmandu
    ❌ wyżywienia poza śniadaniami w Katmandu
    ❌ innych atrakcji niewymienionych w programie

    Zainteresują Cię także