“Kili for Kids”

20190217_111942-800×560

Możemy się już Wam oficjalnie pochwalić i zdradzić, że niedługo, bo za niespełna 2 miesiące, 31 lipca ruszamy na wyjątkową, charytatywną wyprawę na Kilimandżaro z 10 cudownymi  kobietami z całego świata.

Na szczyt Kilimandżaro wiedzie 6 dróg od strony Tanzanii
Na szczyt Kilimandżaro wiedzie 6 dróg od strony Tanzanii

Kobiety w różnym wieku i z różnych zakątków świata m.in z Rosji, Szwajcarii, Anglii, Nepalu jak i również z Polski,  będą przez 7 dni zdobywać Kilimandżaro drogą Machame, w ramach akcji “Kili for Kids”. Wszystkie kobiety na co dzień pracują i wspierają największą światową organizację charytatywną Lions Clubs International, zrzeszającą ponad 1,4 mln członków z całego świata. 🙂

Każdy ma swoje Kilimandżaro
Każdy ma swoje Kilimandżaro

Akcja “Kili for Kids”  poświęcona jest dzieciom z Amrita Center w Kenii. Kobiety chcą stawić czoła trudnościom i przeciwnościom losu jednocześnie wnosząc wiele dobrego i pomóc wielu osobom zwłaszcza dzieciom. Płeć piękna ma w sobie wyjątkową siłę jaką jest miłość matczyna, i to właśnie to uczucie kieruje Paniami i motywuje je do przekraczania granic swoich słabości w szczytnym celu – stąd projekt zdobycia Kilimandżaro. Głównym celem projektu jest umożliwienie każdemu dziecku z Amrita Center poczucia miłości i troski. Panie chcą to osiągnąć poprzez zebranie kwoty przynajmniej 58950$. Cała kwota z tej akcji zostanie przekazana na żywienie i edukację tych dzieci, tak aby poczuły, że nie są nikomu obojętne i mogą liczyć na pomoc oraz wsparcie innych osób.

Uczucie zdobycia najwyższej góry Afryki rekompensuje zmęczenie
Uczucie zdobycia najwyższej góry Afryki rekompensuje zmęczenie

Prowadzące hasło i motto wyprawy “Step by step we SERVE” (służymy krok po kroku) ma każdego dnia wędrówki pokonując krok po kroku trudy wyprawy wspiąć się do celu jakim jest szczyt Kilimandżaro – Uhuru Peak 5895 m. Celem nie jest jednak sama góra a zdobycie krok po kroku znaczącej kwoty na rzecz dzieci. Wy również możecie pomóc wpłacając dowolną kwotę na konto akcji i dzięki temu dołożycie swoją cegiełkę do akcji. Gwarantujemy, że Wasze wsparcie sprawi, że przez kilka najbliższych dni uśmiech nie będzie Wam znikał z twarzy :))) Nam już od momentu, gdy zostaliśmy wybrani do realizacji projektu uśmiech nie znika z twarzy 🙂 i nie możemy już się doczekać rezultatów całej akcji!

Najlepsza pogoda jest od czerwca do października
Najlepsza pogoda jest od czerwca do października

Jako agencja weszliśmy już z naszymi uczestnikami wypraw na Kilimandżaro ponad 200 razy! Doskonale wiemy, że pomimo iż nie jest to góra technicznie trudna, to jednak  jej wysokość potrafi dać w kość i nie jeden ultramaratończyk, pewny swojej formy musiał obejść się smakiem zdobycia szczytu. Jesteśmy pełni podziwu dla wszystkich Pań, będziemy je wspierać, motywować i trzymać kciuki, aby wszystkie zdobyły szczyt oraz, aby udało się zdobyć całą zaplanowaną kwotę.

W drodze na Kilimandżaro
W drodze na Kilimandżaro

Więcej o projekcie, uczestniczkach wyprawy oraz o Amrita Center możecie przeczytać na oficjalnej stronie projektu: www.kili4kids.org

W drodze na Kilimandżaro
W drodze na Kilimandżaro

Zdobycie Dachu Afryki, czyli wyprawa na Kilimandżaro (5895 m n.p.m)

dsc01331-831×560

Majestatyczna, ośnieżona góra wznosząca się ponad sawannami, gdzie pasą się słonie i żyrafy – taki obrazek pojawia się w głowie na myśl o Kilimandżaro, najwyższej górze kontynentu afrykańskiego.

Kilimandżaro - ośnieżona góra ponad sawannami, gdzie pasą się słonie i żyrafy
Kilimandżaro – ośnieżona góra ponad sawannami, gdzie pasą się słonie i żyrafy

Widok ten jest niesamowicie popularny i znany wielu osobom, a jednak samo wejście na szczyt owiane jest legendą wiecznych śniegów Kilimandżaro i dzikiej Afryki. Marzy Ci się wyprawa na najwyższy szczyt Czarnego Lądu? Nie wiesz, od czego zacząć i czego się spodziewać? Kilimandżaro nie wymaga doświadczenia alpinistycznego ani specjalnych umiejętności! To góra dla każdego!

Każdy ma swoje Kilimandżaro
Każdy ma swoje Kilimandżaro

OD CZEGO ZACZĄĆ?

Organizacja wyprawy na Kilimandżaro zaczyna się od wykupienia pakietu w miejscowej agencji turystycznej, bądź skorzystania z usług jednej z polskich agencji wyprawowych. Jest to pierwszy krok, którego nie można ominąć – bowiem na najwyższą górę Afryki nie można wejść samodzielnie. Znajduje się ona na terenie parku narodowego, aby zacząć nasz trekking w stronę szczytu, musimy wykupić specjalne pozwolenie oraz lokalnych przewodników, kucharzy i tragarzy.

W drodze na Kilimandżaro
W drodze na Kilimandżaro

Pakiet oferowany przez agencje wyprawowe zwykle obejmuje: pozwolenie na zdobywanie szczytu, namioty/domki na trasie, pełne wyżywienie oraz całą grupę ludzi pracującą na to, by wyprawa przebiegła pomyślnie (zwykle na jednego uczestnika przypada 3 pracowników – czyli np. przy 15-osobowej grupie pracuje na nią około 45 osób!). Wykupienie całego pakietu oraz przewodników, tragarzy i kucharzy jest obowiązkowe – bez niego nie zostaniemy wpuszczeni na teren parku. Warto planować wyprawę w kilka osób, dlatego że koszty pracowników i sprzętu rozkładają się na uczestników – pakiet dla jednej czy dwóch osób będzie kosztował nas znacznie więcej niż dołączenie do większej grupy.

Warto planować wyprawę w kilka osób
Warto planować wyprawę w kilka osób

Po wyborze agencji należy wybrać termin. Wyprawy na Kilimandżaro odbywają się przez większość roku poza porą deszczową. Najlepsza pogoda jest od czerwca do października oraz od grudnia do lutego, wtedy też jest sezon na zdobywanie szczytu.

Najlepsza pogoda jest od czerwca do października
Najlepsza pogoda jest od czerwca do października

Następnie trzeba kupić bilety lotnicze do Tanzanii lub Kenii i zacząć trenować! 🙂

TRUDNOŚCI

Na szlaku nie ma żadnych technicznych trudności. Jednak nie można zapomnieć o różnicy wysokości i odległościach. Zdobycie Dachu Afryki poprzedza kilkudniowy trekking, podczas którego czeka nas pokonanie kilkudziesięciu kilometrów. Należy być przygotowanym na wielogodzinne wędrówki, dzień po dniu bez odpoczynku.

Wielogodzinne wędrówki, dzień po dniu bez odpoczynku

Do tego dochodzi jeszcze sama wysokość nad poziomem morza – wychodzi się bowiem na prawie 6 tysięcy metrów! Na tej wysokości powietrze jest bardzo rozrzedzone, potocznie mówi się, że ‚brakuje tlenu’. Zanim zdecyduje się na wyprawę, trzeba mieć świadomość tego, jak organizm ludzki reaguje na wysokogórskie warunki i jakie są związane z tym zagrożenia. Dobrze jest wiedzieć co nieco o procesie aklimatyzacji, czyli o przyzwyczajaniu się organizmu do rozrzedzonego powietrza i niższego ciśnienia atmosferycznego.

W drodze na Kilimandżaro
W drodze na Kilimandżaro

Każdy człowiek aklimatyzuje się inaczej

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, jak będziemy się czuli pierwszy raz wchodząc na taką wysokość. Każdy, niezależnie od poziomu wytrenowania, wieku czy płci jest narażony na chorobę wysokościową (AMS). Pojawia się ona, kiedy organizm nie jest w stanie poradzić sobie z raptownym zdobywaniem wysokości. Na poprawny przebieg aklimatyzacji wpływa szereg czynników – aby organizm mógł przyzwyczaić się do nowych okoliczności, musimy o niego dbać – ważne jest, aby pić dużo płynów (min. 3-4 l na dobę) i dobrze się odżywiać.

Równie ważna jest regeneracja i utrzymywanie ciepła – zmęczenie i wychłodzenie, tak samo jak odwodnienie lub brak dostarczanej odpowiedniej ilości energii z pożywienia, będzie spowalniało proces aklimatyzacji. Ponieważ na Kilimandżaro wysokość zdobywa się dość szybko, często uczestnicy odczuwają ból głowy, osłabienie, problemy żołądkowe oraz inne objawy choroby wysokościowej. Dlatego też należy monitorować stan swojego organizmu i mieć przygotowaną apteczkę wysokogórską. Zwykle objawy te przechodzą po jednym lub dwóch dniach i nie wpływają na szanse zdobycia szczytu.

Dzika natura Afryki

SPRZĘT

Wejście na Dach Afryki nie wymaga żadnego specjalistycznego sprzętu – wystarczą nam porządne, mocne buty trekkingowe za kostkę, kijki trekkingowe, latarka czołowa i ubrania na każdą pogodę (od upału i deszczu, kiedy przechodzimy przez las deszczowy, po mróz i wiatr, podczas ataku szczytowego – temperatury mogą spaść nawet do -15 stopni Celsjusza!). Do spania trzeba mieć tylko swój śpiwór – agencja zapewnia namioty i maty.

PRZEBIEG TREKKINGU

Na szczyt Kilimandżaro wiedzie 6 dróg od strony Tanzanii i 2 drogi od strony Kenii. Najczęściej wybierane są dwie drogi zaczynające się w Tanzanii – Machame Route (zwana też Whiskey Route) oraz Marangu Route (nazywana również Coca-cola Route). Ta pierwsza jest trochę trudniejsza, ale też dłuższa, co daje uczestnikom więcej czasu na dobrą aklimatyzację. Uważana jest również za znacznie ładniejszą i ciekawszą drogę. Na drodze Machame śpimy w namiotach, a na Marangu w domkach czteroosobowych.

Na szczyt Kilimandżaro wiedzie 6 dróg od strony Tanzanii
Na szczyt Kilimandżaro wiedzie 6 dróg od strony Tanzanii

Trekking zwykle trwa 5-6 dni.

Każdy dzień na trasie to około 6-8 godzin marszu, idzie się powoli, na lekko – czyli tylko z małym plecakiem. Duże plecaki niosą tragarze. Po czterech dniach wędrówki docieramy do obozu na około 4500 m n.p.m, skąd zaczyna się atak szczytowy. Aby dotrzeć na szczyt zaraz po wschodzie słońca, wychodzimy z namiotów koło północy. Jest to na pewno najtrudniejszy dzień ze względu na długie podejście i pokonywaną różnicę wysokości, ale uwierzcie mi, uczucie zdobycia najwyższej góry Afryki rekompensuje zmęczenie! Na szczycie mamy czas na zrobienie zdjęć, a potem kierujemy się z powrotem w stronę obozu. Należy pamiętać, że osiągnięcie szczytu to jeszcze nie koniec wędrówki, zawsze czeka nas jeszcze kilka godzin schodzenia!

Uczucie zdobycia najwyższej góry Afryki rekompensuje zmęczenie
Uczucie zdobycia najwyższej góry Afryki rekompensuje zmęczenie

PO KILI

Trekking na szczyt zajmuje 6 dni – co zrobić, jeśli chcemy przedłużyć sobie wakacje? Warto wybrać się na safari do jednego z parków narodowych Tanzanii i polecieć odpocząć na zjawiskowe plaże Zanzibaru! Agencje wyprawowe oferują również takie pakiety, nie musimy martwić się organizacją.

Niezapomniana przygoda
Niezapomniana przygoda

Ja osobiście byłam kilka razy na szczycie Kilimandżaro prowadząc grupy z Polski i za każdym razem jest to niesamowita przygoda. Natura, przepiękne widoki oraz otwartość i pozytywna energia Tanzańczyków sprawiają, że uczestnicy całą drogę idą z uśmiechem na ustach. Oczywiście, jest to ogromny wysiłek dla organizmu, ale dla wielu osób zdobycie Kili to punkt zwrotny w życiu, osiągnięcie czegoś niemożliwego. Niesamowicie jest obserwować te zmagania i dzielić się radością na szczycie. Zachęcam gorąco do podejmowania wyzwań, małych i dużych – jak to mówią, każdy ma swoje Kilimandżaro 😉

Ula Fuglewicz

Trekking do bazy pod Everestem przez Trzy Przełęcze – czego się spodziewać?

dsc01815-831×560

Magiczne, potężne Himalaje… Owiane legendą, znane z opowiadań, książek, filmów – komu nie marzy się zobaczenie najwyższych wierzchołków świata? Jednak zdarza się, że ta legenda wokół gór najwyższych sprawia, że wydają się one niedostępne dla wielu osób. Myślisz, że nie masz wystarczająco doświadczenia górskiego, że Himalaje są przeznaczone tylko dla wytrawnych wspinaczy, że wymagają nieznanego Tobie ekwipunku i bardzo skurpulatnej organizacji wyprawy?

Nic bardziej mylnego!

everest-base-camp

W tym wpisie postaram się przekazać Wam jak najwięcej praktycznych informacji i nakreślić obraz tego, jak wygląda wyprawa na trekking w Himalajach na podstawie trasy do bazy pod Everestem przez Trzy Przełęcze.

ŻEBY DOTRZEĆ W GÓRY…

Lecimy do Kathmandu. Po wylądowaniu w stolicy kraju należy przesiąść się w mały samolot lecący do Lukli – trochę adrenaliny na początek 🙂 Lotnisko w Lukli jest numerem jeden na wielu listach najniebezpieczniejszych lotnisk na świecie – pas startowy ma tylko 527 m i jest nachylony pod kątem 12 stopni. Lądowanie pod górkę robi wrażenie! Trzeba pamiętać, że położone na 2860 m n.p.m. lotnisko często spowite jest chmurami i narażone jest na trudne warunki pogodowe. W takie dni samoloty nie latają – trzeba się przygotować na ewentualne czekanie na samolot w razie niepogody. Dlatego lepiej zaplanować sobie lot powrotny przynajmniej dzień wcześniej niż lot do Polski!

Z LUKLI…

Lukla jest sporą miejscowością, z dużą ilością sklepików i stoisk z pamiątkami. Można tu dokupić brakujący sprzęt (choć raczej trudno trafić na oryginalne, firmowe zaopatrzenie), kupić kartę SIM lokalnego operatora czy wymienić pieniądze.

Jeśli już mamy wszystko – czas ruszać w góry!

TREKKING

Na klasycznym szlaku do EBC (Everest Base Camp) nie ma żadnych trudności technicznych. Wychodzi się na znaczne wysokości (EBC – 5360m lub nawet Kala Pattar 5545m), więc trzeba przygotować się kondycyjnie. Do samej bazy idzie się wydeptaną ścieżką, na szlaku jest dość dużo ludzi, jest on dobrze oznaczony – nie sposób się zgubić. Wariant przez Trzy Przełęcze jest już mniej popularny – jest to bardzo dobry sposób, żeby uniknąć tłumów i zobaczyć trochę mniej uczęszczane himalajskie szlaki. Widokowo trasa ta przebija wszystkie inne – naprawdę warto zastanowić się nad tą opcją. Jednakże trekking ten jest już bardziej wymagający – codziennie pokonywane przewyższenia są dużo większe, a czas spędzony na wysokości ponad 4000m znacznie się wydłuża – tym samym organizm gorzej się regeneruje. Wybierając trasę, trzeba dopasować ją do swoich możliwości!

BAZA TURYSTYCZNA

Trekking pod Everest jest niesamowicie przygotowany dla turystów. Na całej trasie rozlokowane są lodże/guesthouse’y, gdzie można zjeść ciepły posiłek, napić się herbaty i przenocować. W większości lodży dostępne są pokoje dwuosobowe, wyposażone w dwa łóżka i stolik. Ogrzewanie w lodżach jest tylko we wspólnej sali jadalnej, gdzie zwykle na środku stoi piecyk. Temperatury na tych wysokościach spadają często poniżej zera, więc warto zaopatrzyć się w ciepły śpiwór!

WYŻYWIENIE

W każdej lodży zakupić można wodę mineralną, słodkie napoje, piwo i słodycze. Dostępna jest także cała karta dań kuchni nepalskiej i nie tylko! Koniecznie spróbować trzeba tradycyjnego dal bhat’u, tybetańskich pierożków momo, smażonego makaronu z warzywami – chow mein oraz nepalskiego sherpa stew – warzywnego gulaszu z kluskami.

Podczas trekkingu codziennie przechodzi się przez kilka wiosek, w których można zatrzymać się na lunch – wyjątkiem są trzy dni, w których wychodzi się na przełęcze, wtedy można zakupić w lodży zapakowane lunch-boxy (chlebek tybetański/chapati, jajka na twardo, ser żółty, sok). Dlatego też nie ma potrzeby noszenia ze sobą dużej ilości jedzenia! Wystarczą ulubione przekąski, ‚na zmianę smaku’.

Jedzenie podawane w lodżach jest przepyszne, jednak trzeba przygotować się na dietę wegetariańską 🙂 mięso jest trudno dostępne w wyższych partiach gór, a nawet jeśli się pojawia to lepiej nie ryzykować z jego zamawianiem, jako że w górach nie wolno zabijać zwierząt, a mięso podróżuje w upale i kurzu na plecach mułów i jaków po kilka dni zanim dotrze do kuchni. Do Namche Bazaar bezpiecznie jest jeść mięso, później lepiej postawić na warzywa.

Przyrządzanie posiłków trwa długo. Są one przygotowywane są w małych, przydomowych kuchniach przez samą gospodynię. Zwykle trzeba poczekać około godziny, dlatego też warto złożyć zamówienie z wyprzedzeniem, zanim zacznie nam burczeć w brzuchu 😉 To samo tyczy się śniadań – najlepiej zamówić wieczorem poprzedniego dnia. Często po zamówieniu posiłków można zauważyć gospodynię płuczącą ryż lub wychodzącą do ogródka po kilka liści zieleniny, marchewkę i cebulę. Trzeba popatrzeć na to z dobrej strony – jedzenie jest zawsze świeże!

Dobra informacja dla kawoszy – w Namche Bazaar, w Tengboche, Dingboche, Gokyo i kilku innych miejscach na trasie możemy znaleźć niewielkie kawiarenki z dobrą kawą z ekspresu i pyszną szarlotką!

HIGIENA

W większości lodży dostępne są prysznice z gorącą wodą. Często nie są one wewnątrz hotelu, a znajdują się w budce na dworze. Prysznice są dodatkowo płatne, jest to zwykle 5$ za kąpiel bez limitu czasu. Tylko w najwyżej położonych wioskach nie ma możliwości wzięcia prysznica, ale w ofercie wtedy znajduje się miska z gorącą wodą, którą również można się obmyć.

Toalety w niektórych lodżach są w pokojach, a w niektórych – wspólne na korytarzu.

KONTAKT ZE ŚWIATEM

Wifi dostępne jest właściwie we wszystkich lodżach! Jest to koszt 6$ za 200 MB danych.

Dobrym pomysłem może być zakupienie karty SIM lokalnego operatora – kosztuje około 15$ za 8GB. Do wysokości 4200 m zasięg jest bardzo dobry, później już pojawia się tylko w niektórych miejscach.

Ładowanie elektroniki w lodżach jest również płatne dodatkowo – koło 5$ za naładowanie jednego urządzenia. Wraz z wysokością rosną też wszystkie ceny w lodżach!

CO WARTO WZIĄĆ ZE SOBĄ

Poza ciepłymi ubraniami, wygodnymi butami i śpiworem, o którym była już mowa, dobrze jest zaopatrzyć się w:

  • kijki trekkingowe – znacznie odciążają one kolana i mięśnie nóg, przy codziennych wędrówkach ma to duży wpływ na formę
  • powerbanki/ładowarki solarne – dostęp do prądu jest ograniczony
  • plecak duży ok 70 l – noszony przez Sherpów
  • plecak podręczny – 30-40 l
  • raczki – jeśli planujemy przejście przez Trzy Przełęcze!
  • mokre chusteczki – zamiast prysznica:)
  • sandały/klapki do chodzenia po lodży
  • kremy z filtrem, okulary przeciwsłoneczne – słońce na tych wysokościach jest bardzo mocne!

 

cho-la-pass-himalaje

PODSUMOWANIE

Rozwój turystyki w Himalajach, szczególnie w rejonie Everestu, w ostatnich latach spowodował rozbudowanie bazy noclegowej i gastronomicznej, pojawienie się wielu lokalnych agencji wynajmującej Sherpów i przewodników i zajmujących się organizacją trekkingów. Dlatego nie ma się czego obawiać uczestnicząc w wyprawie trekkingowej organizowanej przez profesjonalną agencję wyprawową w te okolice. Nie ma potrzeby brania ze sobą namiotów, gotowania ani noszenia ciężkiego plecaka. Oczywiście trzeba pamiętać, że są to wysokie góry, pogoda jest bardzo zmienna, a rozrzedzone powietrze może być odczuwalne – mimo to Himalaje są dla ludzi i to nie tylko tych z wieloletnim wysokogórskim doświadczeniem!

PROGRAM TREKKINGU – TRZY PRZEŁĘCZE